Loading...

Kryształowy jubileusz Zakładu Pomiarowo-Badawczego Energetyki „ENERGOPOMIAR-ELEKTRYKA” Sp. z o.o.

Kryształowy jubileusz Zakładu Pomiarowo-Badawczego Energetyki „ENERGOPOMIAR-ELEKTRYKA” Sp. z o.o.

Autor:

inż. Tadeusz Wypych
ZPBE Energopomiar-Elektryka Gliwice

Rejestr ciekawej drogi

Gdy obecny od 15 lat na rynku wewnętrznym i poza granicami kraju podmiot działalności gospodarczej osiąga dodatnie wyniki finansowe można, i to bez wątpliwości, pogratulować mu sukcesu. Naturalnie, zważywszy rozmaitość firm i działań, ów sukces ma różne oblicza. Marzą o nim bodaj wszyscy uczestnicy życia gospodarczego. Liczni − i tym należy szczerze pogratulować – przeżywają go w komforcie osiągnięć większych niż nasze, a my, już usatysfakcjonowani, zastanawiamy się jak dokonać więcej, sięgając nie tylko po nowe pomysły własne, ale i czerpiąc szczodrze z mądrości otoczenia.

Ktoś z zasłużonych dla ludzkości powiedział: jutrzejszy dzień może być takim, jakim uczynią go twoje myśli i działania. Sentencja piękna i optymistyczna, niemniej bardziej przystająca do życia osobistego człowieka, niż do jego działalności gospodarczej.

Co zatem stanowi źródło naszego sukcesu w 15-letnich zmaganiach z realiami gospodarki rynkowej? Z czym ten sukces porównać i do czego go odnieść? Gdzie i jak szukać analogii w naszych i cudzych dążeniach do sukcesu, a także w utrzymywaniu stanu, który wciąż można nazywać sukcesem? 
Spróbujmy się temu przyjrzeć. Nie stroniąc od analiz warto, chociażby dla porównania, posłużyć się obrazem zdarzeń, składających się na rejestr drogi, którą dane nam było przebyć w ciągu minionych 15 lat.

W przypadku małżeństwa 15-lecie nazywa się jubileuszem kryształowym. Para z takim stażem jest już dostatecznie bogata w doświadczenia przebytej drogi, bez względu na to czy była to kręta ścieżka poprzez las, wyboisty trakt, czy też oczekiwany, już solidny, choć pełen niewiadomych, zadbany trakt w nowych realiach. Nie bez znaczenia dlań jest też ustalenie na samym początku kierunku i formy wspólnego marszu w przyszłość.

Innych, równie zaskakujących analogii można doszukać się w życiu dzisiejszego 15-latka, który spoglądając wstecz wie, że ważne etapy kształtowania jego rozwoju psychofizycznego, a także osobowości i hierarchii wartości wyznaczały (lub mogły to robić) żłobek, przedszkole, podstawówka, gimnazjum, a nade wszystko opieka i troska rodzicielska.

Podobną kolejność i mądrość konsumowania życia spotykamy na drodze naszej firmy, która narodziła się 15 lat temu jako podmiot działalności gospodarczej, składający się z żywych organizmów, posażny we wszystko, co niezbędne do rozwoju i trwania.

Uruchamiając wyobraźnię przenieśmy zatem powyższe analogie na grunt Zakładu Pomiarowo-Badawczego Energetyki „Energopomiar-Elektryka” Sp. z o.o., firmy dalej zwanej w skrócie: „Elektryka”. Poznajmy bliżej okoliczności jej narodzin, sposoby wytyczania kierunków i realizacji, czyli start w gospodarce zmieniającej swe oblicze na bieżąco, a także etap kształtowania świadomości wszystkich, którzy realizowali wyznaczone wcześniej zadania i cele.

Koncepcja przekształcenia firmy

Spółkę tworzono na podstawie opracowanej i przyjętej do realizacji pierwszej koncepcji prywatyzacji Zakładów Pomiarowo-Badawczych Energetyki „Energopomiar”. Najpierw powołano tzw. grupę inicjatywną, która miała wykonać prace przygotowawcze i organizacyjno-prawne, łącznie ze zwołaniem zebrania założycielskiego Spółki. Obszarem działania tejże był Zakład Elektryki i Gospodarki Elektroenergetycznej, działający w ramach Energopomiaru. W głównej mierze skupiał on kadrę i profil byłych Zakładów Energopomiaru: Elektrycznego i Miernictwa.

Grupa założycielska w składzie: Zbigniew Kurowski, Waldemar Olech, Jerzy Priedka i Tadeusz Wypych, kierowana przez Jerzego Jendroszczyka, działała formalnie od 30 czerwca 1992 r. do dnia przeprowadzenia zebrania założycielskiego, czyli do momentu zwołania obrad Założycielskiego Zgromadzenia Wspólników.

Zgromadzenie założycielskie potencjalnych wówczas udziałowców Spółki odbyło się 31 lipca 1992 r. Uczestnicy zebrania, deklarujący objęcie różnych ilości udziałów, wybrali władze Spółki na pierwszą kadencję, która miała zakończyć się w dniu 31.12.1993 r. Prezesem Zarządu został Jerzy Jendroszczyk, jego zastępcą Jerzy Priedka a członkami Zarządu: Daniel Pawłowski i Dominik Nanko. Przewodniczącym Rady Nadzorczej został Jerzy Wojciechowski, sekretarzem RN Waldemar Olech a funkcja członka RN przypadła przedstawicielowi głównego udziałowca, to jest Energopomiaru, Zygmuntowi Rozewiczowi.

Akt notarialny zawarcia Umowy Spółki sporządzono 14 sierpnia 1992 r. 

Kapitał zakładowy nowopowstałej Spółki, liczony w aktualnych dzisiaj złotówkach, wynosił 93 tysiące złotych i podzielony został na 310 udziałów, po 300 zł za jeden udział. Głównym udziałowcem stał się Energopomiar – osoba prawna ze 108 udziałami (35% łącznej liczby udziałów), a pozostałe 202 udziały (65% łącznej liczby udziałów) były w posiadaniu 64 osób fizycznych, pracowników wtedy już likwidowanego Zakładu Elektryki i Gospodarki Elektroenergetycznej. 

Start, I i II kadencja

Spółka rozpoczęła działalność gospodarczą 1 września 1992 r., tworząc wymagane struktury Zakładu Spółki, które, już z założenia, miały być wielokrotnie zmieniane, dostosowywane do bieżących wymagań zewnętrznych oraz potrzeb własnych. 

W dniu gospodarczego startu Zakład Spółki zatrudniał 173 pracowników na 163 etatach. Zakres działalności przejęto po likwidowanym Zakładzie Elektryki i Gospodarki Elektroenergetycznej. 

Na początku wielu uczestnikom zdarzeń następujących po sobie bardzo szybko trudno było zrozumieć to, co się wokół nas działo. 

Pytano na przykład, co to za relacje: 64 udziałowców − osób fizycznych, jeden udziałowiec − osoba prawna oraz Zakład Spółki zatrudniający 173 osoby, itp. 

Gołym okiem widać było, że dla zapewnienia przyzwoitego poziomu stosunków międzyludzkich w zakładzie, oprócz działalności zasadniczej, zaspakajającej potrzeby funkcjonowania nowego podmiotu, trzeba wykonać wiele ponadpodstawowej „pracy u podstaw”. Po to, by pomóc odnaleźć się w nowej rzeczywistości tym, którzy zostawieni samopas mogliby sobie nie poradzić. 

Na szczęście wokół wybranych na pierwszą kadencję władz Spółki skupiło się wielu ludzi dobrej woli. Oni ufali liderom, a nade wszystko ich wiedzy i doświadczeniom wyniesionym z osobistych kontaktów gospodarczych w różnych rejonach świata. To był fundament, którego nie sposób przecenić. Zwłaszcza na początku wspólnej drogi, podczas wytyczania kierunków działalności, planowania dróg i sposobów realizacji zamierzeń, a także w trakcie dochodzenia do wcześniej założonych celów. Ludzie wierzyli, że działają dla dobra wspólnego ponad podziałami. I, nie licząc jednostek pesymistycznych, wieszczących „nadchodzące kataklizmy”, nie zawiedli się. Zwyciężył optymizm. Udało się. Przetrwała nasza matka Energopomiar, przetrwała Elektryka, przetrwała też nasza bliźniacza siostra Energotest, podczas gdy poddało się wiele utworzonych w tym samym czasie renomowanych firm. 

Na zawsze pozostaną w pamięci broszurki opracowywane przez Jerzego Wojciechowskiego i kolportowane pośród wspólników. To dzięki nim wielu z nas poznało i przyjęło ze wszystkimi wynikającymi z tego dla nas konsekwencjami takie pojęcia i nazwy, jak: kapitał własny, ograniczona odpowiedzialność, absolutorium, pokwitowanie itp. 

Hołubimy też zakodowane we wdzięcznych wspomnieniach stany swoich emocji podczas odbierania poleceń służbowych od Jerzego Jendroszczyka. 

Wydawało się nam, że pochodzą nie z tego świata. Tymczasem, zawierając praktyczne elementy podstaw ekonomii i finansów, dotyczyły one nowych tylko dla nas form zarządzania podmiotami działalności gospodarczej. 

Niejeden z nas dopiero dzięki nim dowiedział się, że w zdecydowanej większości działań gospodarczych wynik finansowy powinien być dodatni. Dziś brzmi to jak herezja, wręcz świadectwo ekonomicznego analfabetyzmu, ale co prawda, to prawda. Grunt, że nauka nie poszła w las. 

Na początku działalności Spółki nie wybiegaliśmy wizjami rozwoju zbyt daleko, ale z jednego wszyscy możemy być dzisiaj dumni: z solidarnego postanowienia władz i wspólników, nadającego priorytet gwarancjom zatrudnienia pracowników o długim stażu pracy. Uznaliśmy, że byłoby najlepiej gdyby obowiązywały do czasu osiągnięcia przez zainteresowanych wieku emerytalnego. Zadbaliśmy także o to, by odchodzili oni na emerytury bez zbędnych stresów, godni i szanowani za zasługi. Z ludzkiego punktu widzenia dla nas, pracowników, ta wielka wartość stała się swego rodzaju testamentem dla przyszłych władz Spółki. Dziś, po 15 latach, jest ona nadal jedną z elementarnych podstaw misji wyznaczonych Spółce. 

Sięgając pamięcią wstecz i do dokumentów Spółki z okresu działalności w pierwszej kadencji należy jednoznacznie stwierdzić, że był to okres bardzo trudny. Dla wszystkich. Umieliśmy jednak krytycznie oceniać wyniki swej działalności i posiłkować się sukcesami (nawet drobnymi), a przy tym analizowaliśmy głęboko wszystko, co nieudane i wyciągaliśmy z tego właściwe wnioski. 

Na dowód kilka cytatów ze sprawozdania z działalności spółki w pierwszej kadencji:

  • Osiągnięte wyniki ekonomiczne są dobre i mogą stanowić powód do zadowolenia;
  • Pozytywnym objawem, dobrze rokującym na przyszłość (czyli na rok 1994) są posiadane i wciąż napływające zlecenia;
  • Należy dobrze ocenić działalność marketingową, prowadzoną przez Spółkę, mimo bardzo nielicznej, wydzielonej dla tego zadania komórki organizacyjnej (D. Pawłowski i J. Bober). Największą nadzieję pokłada się nadal w osobistym zaangażowaniu każdego pracownika Zakładu, który przez lata wypracował osobiste kontakty – nieraz koleżeńskie – z różnymi przedstawicielami branży energetycznej;
  • Dostrzeżono zmiany w podejściu do pracy w jednostkach organizacyjnych, lepsza staje się organizacja pracy, wzrasta wydajność i poczucie odpowiedzialności;
  • Poszerzono zakres działalności, dotyczy to głównie badań rozdzielnic i aparatury niskonapięciowej. 

Działalność gospodarcza nie składa się z samych osiągnięć, są również obszary, na których nie odnotowano zakładanych osiągnięć. I tak np.:

  • Nie udało się Zarządowi zatrudnić w Spółce nowych, młodych i dynamicznych pracowników;
  • Nie udało się Zarządowi zapewnić, w stopniu wystarczającym, zgodnej współpracy pomiędzy jednostkami organizacyjnymi, a czasami wewnątrz samych jednostek organizacyjnych;
  • Wdrażanie do produkcji i eksploatacji nowych urządzeń napotyka na duże trudności, z którymi Spółka nie radzi sobie w stopniu zadowalającym.

Podsumowanie działalności Spółki w czasie pierwszej kadencji uprawnia do satysfakcji. Pomimo iż był to ustanowiony prawem bardzo krótki okres, osiągnięto wówczas wszystkie realne cele. Podkreślam realne, bo zamierzenia były znacznie ambitniejsze. I tak:

  • utworzono strukturę organizacyjną Zakładu Spółki przystosowując ją do niezbędnych w przyszłości reorganizacji;
  • wytyczono kierunek działalności, jej zakres i bliżej niezidentyfikowany horyzont czasowy funkcjonowania Spółki i jej Zakładu;
  • zagospodarowano prawie wszystkie, dostępne siły wytwórcze do realizacji zadań bieżących, przeprowadzając w wielu przypadkach przekwalifikowania pracowników dające bezpieczeństwo zatrudnienia wówczas i na przyszłość;
  • zebrano pierwsze doświadczenia w prowadzeniu prac w nowo powstających strukturach organizacyjnych, zarówno tych najbliższych jak i tych dalszych, z krajowymi włącznie.

Generalnie można wyrazić opinię, że okres działalności w czasie pierwszej kadencji to niezapomniana lekcja z życia gospodarczego w początkach transformacji ustrojowej. 

Druga kadencja działalności spółki i jej zakładu rozpoczęła się 28 kwietnia 1994 r. i trwała 3 lata, to jest do 16 maja 1997 r. Zwyczajne Zgromadzenie Wspólników, które odbyło się w kwietniu 1994 r. powołało nowe władze Spółki (tabela 1). 

Kadencję tę można określić jako burzliwą, bogatą w wydarzenia, które mogły zmieniać i zmieniały oblicze Spółki i jej Zakład, głównie w odniesieniu do zamierzeń pierwotnych, bieżących postanowień i przyszłości. 

Z jednej strony nastąpiły kolejne etapy wymiany wyposażenia pomiarowego na nowe, dostrzeżono radośniejsze podejście do pracy wielu udziałowców i pracowników, przyjęto do stosowania tzw. sprzedaż wewnętrzną produktów, a do pracy młodą kadrę, głównie z wyższym wykształceniem, spowodowano dopływ nowej technologii, postawiono na nowe konstrukcje, dostrzeżono wagę systemów jakości i rozpoczęto prace w tym zakresie. 

Jednym słowem wystąpiły ewidentne oznaki rozwoju podmiotu działalności gospodarczej. 

Z drugiej zaś strony wątpliwych korzyści przysporzyły nam zbyt często słuchane „niby dowcipne”, wielokrotnie wypowiadane w formie dopasowywanej do sytuacji, powiedzonka typu: „ty nie patrz, co ja robię, tylko słuchaj, co ja mówię”. Czas je szybko zweryfikował, bo sprzedawać można w pierwszej kolejności to, co się umie zrobić i robi a nie to, o czym się opowiada. Niestety te sytuacje przyciemniały nieco obraz celów, do których, jak głoszono, miała zdążać Spółka i sprawiły, że grupa młodych inżynierów, a także inni pracownicy zwątpili w prawdziwość naszych intencji. Jednym od razu nie było po drodze z nami, inni świadomie, korzystając na tym, odwlekali swoje decyzje o odejściu. Niektórzy robią to do dziś. Gdy dodać do tych strat planowe odejścia na emerytury obraz uszczuplania sił wytwórczych i zakresu działania firmy staje się wyraźniejszy. I, mam wrażenie, bardziej bolesny dla wspólników i pracowników z krótkim i średnim stażem pracy. A to ze względu na niebezpieczeństwo utraty przez firmę rynków zbytu i, tym samym, widmo utraty pracy. Wyniki finansowe w trakcie kadencji są wcale niezłe, ale gdyby nie te nieoczekiwane trendy sytuacja Spółki na początku trzeciej kadencji byłaby znacznie korzystniejsza. 

Okres działalności w czasie drugiej kadencji to też ogromne doświadczenie organizacyjno-ekonomiczne, które, chcąc nie chcąc, musieliśmy uwzględnić w nadchodzącej przyszłości. 

Pierwszą i drugą kadencję razem wziąwszy można by odnieść, w użytych tu już porównaniach, do okresu „narodzin, żłobka i przedszkola oraz ... matczynej troski”, a drogę wyznaczoną do, wciąż niedaleko postrzeganej, przyszłości Spółki jako „krętą ścieżkę poprzez las”. To okres, w którym wstydzić powinniśmy się tylko za błędy obciążone grzechem zaniechania, zaniedbania i lekceważenia obowiązków. 

Nowe otwarcie, III i IV kadencja

Trzecia kadencja działalności Spółki i jej Zakładu rozpoczęła się 16 maja 1997 r. a zakończyła się 12 maja 2000 r. Zwyczajne Zgromadzenie Wspólników, obradujące w maju 1997 r., powołało nowe władze Spółki (tabela 1). 

Trzecia kadencja i następne (dzisiaj już szósta) to okres kierowania Spółką przez Prezesa, wspólnika, osobę, która w chwili wyboru miała przed sobą (i ma nadal) wiele lat pracy. Podobnie jego zastępca, w dodatku posażny znacząco bagażem doświadczeń zdobytych w działalności technicznej. 

Wraz z oddanym Spółce zespołem, ludzie ci dokonali dogłębnej analizy stanu faktycznego, a tworząc ramowy program działalności Spółki i jej Zakładu usunęli z niego te elementy działalności z lat poprzednich, dla których nie było już miejsca i uzasadnienia. Ich działania mają znamiona postanowień dobrze rokujących na przyszłość. 

Wprowadzony wcześniej (w drugiej kadencji) System Oceny Pracowników uzupełniono postanowieniami o akredytacji laboratoriów, dokonano wszechstronnych przymiarek do wdrożenia Systemu Jakości w pozostałych, kwalifikujących się do tego komórkach organizacyjnych firmy, dokonano wielu zmian organizacyjno-ekonomicznych, umożliwiających sprostanie wymaganiom przepisów gospodarczych państwa podlegającego dalszym przemianom ustrojowym. Zawsze przywiązywaliśmy ogromną wagę do rozwoju i dużej samodzielności twórców nowych produktów, czyniąc maksymalne starania o nobilitowanie zaufania i nadanie mu rangi trwałej normy postępowania. 

Takie podejście szybko daje efekty. Zdobywamy znaczącą, mocno ugruntowaną pozycję na krajowym rynku pracy, swoimi produktami zdobywamy laury na targach międzynarodowych, akredytację uzyskuje pierwsze z naszych laboratoriów „LAUR”, słowem wydaje się, że znów ruszyliśmy mocno do przodu. 

To prawda. Niemniej prawdą jest i to, że zaufanie okazane grupie pracowników przez zarząd zostało wielokrotnie nadużyte, co wpłynęło niekorzystnie na sprawy firmy, a także wizerunek władz Spółki i jej Zakładu. 

Znów trzeba było przystąpić do analizy przyczyn takiego stanu rzeczy i do wyciągania właściwych wniosków na przyszłość. 

Czwarta kadencja działalności Spółki i jej Zakładu rozpoczęła się 12 maja 2000 r. a zakończyła się 23 maja 2003 r. Zwyczajne Zgromadzenie Wspólników, obradujące w maju 2000 r., powołało ponownie dotychczasowy skład Zarządu i nową osobę do Rady Nadzorczej (tabela 1). 

Czwarta kadencja to dla Zarządu Spółki czas nowego wydania „prac u podstaw” w zakresie porządkowania dokumentów Spółki i uaktualniania ich zapisów w myśl wymagań stawianych stosownym dokumentom państwowym i resortowym. To również nadzór nad pracami dotyczącymi przygotowania kolejnego z laboratoriów do akredytacji oraz wprowadzenie nowatorskiej formy analizy stanu sił wytwórczych firmy, nazywanej krótko „analizą produktu”. 

Czwarta kadencja dla Spółki to wreszcie przejście na wyższy stopień specjalizacji w zakresie organizacji konferencji specjalistycznych (głównie dotyczących eksploatacji transformatorów) oraz w sferze prezentacji dorobku firmy na targach międzynarodowych energetyki. 

Nadto czwarta kadencja to, wymagana oczekiwaniami udziałowców, praca Zarządu Spółki nad realizacją rocznych planów zadań, w zakresie ustalanym uchwałami kolejnych, Zwyczajnych Zgromadzeń Wspólników. 

Sięgając do porównań zaprezentowanych na początku artykułu, okres trzeciej i czwartej kadencji można, jak się wydaje, zakwalifikować do okresu „nauki w szkole podstawowej” a drogę przebytą przyrównać do „traktu wyboistego z niedogodnościami mu przypisywanymi”. Istotnie, był to czas kształtowania na nowo formy działalności gospodarczej, z uwzględnieniem kolejnych, aktualnych wymagań sektora finansowego i ubezpieczeniowego państwa, które zamierzało zostać i zostało członkiem UE (maj 2004 r.). 

Unijne wyzwania, V i VI kadencja

Piąta kadencja Spółki i jej Zakładu rozpoczęła się 23 maja 2003 r. a zakończyła 1 czerwca 2006 r. Zwyczajne Zgromadzenie Wspólników, obradujące w maju 2003 r., powołało ponownie dotychczasowy skład Zarządu i nowe osoby do Rady Nadzorczej (zobacz tabelę). 

Piąta kadencja władz Spółki to dalsze doskonalenie form nadzoru i pracy nad realizacją zadań rocznych, praca z myślą o przyszłości (redystrybucja zgłaszanych do zagospodarowania udziałów, wdrożenie tego postanowione uchwałą Zgromadzenia Wspólników), to wreszcie lata poszukiwań nowych rozwiązań organizacyjnych i technicznych, gwarantujących wzmocnienie pozycji rynkowej Zakładu Spółki w kraju i poza jego granicami (np. w UE). To także kadencja, w czasie której akredytowano kolejne laboratorium „LP” i poszerzono zakres akredytacji laboratorium „LAUR”. 

Piąta kadencja to zapoczątkowanie „nowego spojrzenia” na rozliczanie prac realizowanych przez zespoły pracownicze, ze szczególnym zwróceniem uwagi na pozycje: przychód, sprzedaż, koszty. To również poczynione obserwacje systematycznego, choć nie wielkiego wzrostu gospodarczego, przy zmniejszającej się liczbie zatrudnionych, to kolejny etap wprowadzania niezbędnych korekt regulaminów wewnętrznych, trafnego inwestowania i uruchamiania tematów dotychczas nie zagospodarowanych, to wreszcie sukcesywne wdrażanie do użytkowania Systemu wspomagania zarządzaniem Perfect Expert SQL. 

Na tym nie koniec, bo piąta kadencja w działalności Elektryki to także wymierne sukcesy w zakresie organizacji konferencji specjalistycznych (głównie dotyczących eksploatacji transformatorów) oraz w prezentacji dorobku firmy na targach międzynarodowych energetyki. 

Piątą kadencję, odnosząc się jeszcze raz do wykorzystanych już porównań, można potraktować jako „rozpoczęcie edukacji w gimnazjum”. Zdobywana w tym czasie wiedza poszerzyła bowiem nasze umiejętności i świadomość działań na rzecz: realizacji zadań na rynku coraz bardziej zintegrowanym z partnerami z UE; nadążania za postępem technicznym dokonującym się w każdej dziedzinie życia; sztuki konsumowania tego, co wypracujemy ponad własne potrzeby bieżące. 

Droga, jaką przebywa się jest wprawdzie przewidywalna i zazwyczaj proceduralnie opisana, ale nie brak na niej, nie zawsze radosnych, niespodzianek. 

Szósta kadencja działalności Spółki i jej Zakładu rozpoczęła się 1 czerwca 2006 r. i jej regulaminowe zakończenie powinno nastąpić pod koniec drugiego półrocza 2009 r. Zwyczajne Zgromadzenie Wspólników, obradujące w czerwcu 2006 r., powołało ponownie dotychczasowy skład Zarządu i nową osobę do Rady Nadzorczej (tabela 1). 

Działalność Spółki i jej Zakładu w pierwszym roku szóstej kadencji jest ściśle związana z linią postępowania zaprezentowaną przez władze Spółki w czasie trwania piątej kadencji. Realizowane jest na bieżąco, zgodnie z postanowieniami, przenoszenie własności udziałów Spółki. Na obecnym etapie realizacji obowiązków w tym zakresie należy poinformować, że nowymi udziałowcami zostają pracownicy, należący do grupy wpływowych, dobrze rokujących z punktu widzenia potrzeb Spółki. Jakimi udziałowcami okażą się oni w rzeczywistości, zobaczymy dopiero za kilka lat, konstatując czy choć w części są zdolni do poświęceń, jakimi zasłużyli na estymę charyzmatyczni udziałowcy-założyciele Spółki. 

Wiele działań potwierdza dbałość i odpowiedzialność władz firmy za warunki, w jakich załoga wykonuje swoje codzienne zadania. Skromnym tego przykładem może być uczestnictwo pracowników w szkoleniach i kursach związanych tematycznie z wykonywaną pracą, a finansowanych z funduszy unijnych. Duży krąg naszych pracowników ma świadomość, że wiedza tak zdobywana już jest lub wkrótce będzie bardzo potrzebna. 

Wyniki działalności Spółki za rok 2006 są zdecydowanie najlepsze z dotychczas osiągniętych. Zarówno w latach poprzednich, jak i w roku 2006 zasłużyły na szczególną uwagę wielkie starania o dobro wspólne i bardzo dobra praca wszystkich: załogi, dyrekcji i zarządu. Warto w tym miejscu dodać, że obecnie załogę Zakładu Spółki stanowi 103 pracowników zatrudnionych na blisko 95 etatach. Godzi się też przypomnieć, iż w 1992 r. startowaliśmy w sile 173 pracowników. W ciągu 15 lat przyjęliśmy do pracy ok. 100 pracowników, zwolnienia dotyczyły ok. 120 osób, a na emerytury i renty odeszło od nas ok. 50 osób. 

W okresie 15-letniej działalności gospodarczej Spółki przyszło nam też przeżywać trudne chwile. Odeszli na zawsze wymienieni udziałowcy: Małgorzata Góra, Marian Kowalski, Zbigniew Kurowski, Włodzimierz Młynarczyk, Lech Piątkowski, Karol Tomala, Teresa Tychowiecka, Jerzy Wojciechowski. Cześć ich pamięci!

Aktualne kierunki działalności

Od pierwszego dnia rozpoczęcia działalności gospodarczej po dzień dzisiejszy Elektryka czyni starania, aby być firmą oferującą usługi specjalistyczne, głównie dla producentów, dystrybutorów i odbiorców energii elektrycznej. Zasadnicza i największa część pełnego profilu jej działalności to prace pomiarowo – badawcze i eksploatacyjne, obejmujące wszystkie etapy gospodarowania energią elektryczną, poczynając od jej wytworzenia, poprzez przesył i dystrybucję a kończąc na wszelkich formach jej wykorzystania. Zatem adresatami naszych ofert są przede wszystkim elektrownie, spółki dystrybucyjne oraz podmioty zlokalizowane w przemyśle i poza nim, związane nie tylko z energetyką przemysłową.

Zakres oferowanych usług zmieniał się na przestrzeni lat wraz z rozwojem firmy i dzisiaj obejmuje miedzy innymi:

  • badania pomontażowe i rozruch urządzeń elektrycznych w nowo budowanych i modernizowanych obiektach elektroenergetycznych,
  • diagnostykę techniczną generatorów, transformatorów, wyłączników, odłączników, linii napowietrznych i kablowych, ograniczników przepięć, układów EAZ i tym podobnych urządzeń,
  • prace związane z ochroną środowiska przed hałasem i wibracjami oraz polami: elektrycznym i magnetycznym, a także zagrożeniami wywoływanymi przez urządzenia elektroenergetyczne, pozostające pod napięciem
  • analizy poawaryjne, doradztwo techniczne i ekspertyzy, w tym produkty działalności laboratoriów akredytowanych,
  • produkcję unikalnej aparatury pomiarowej na potrzeby eksploatacyjnej diagnostyki technicznej urządzeń elektroenergetycznych.

Pytanie o przyszłość i życzenia na przyszłość

Czy w przyszłości może być nam lepiej, niż jest dzisiaj? Tak! Nie wszystko, ale bardzo wiele zależy od władz Spółki, udziałowców i załogi Zakładu. Zarząd już podjął odważne decyzje w odniesieniu do roku 2007, a stosowne postanowienia na lata następne są w fazie rozważań i dopracowywania końcowego brzmienia ich treści. Zatem jakiej treści życzenia byłyby dla jubilatki najbardziej trafnymi, z tych brzmiących typowo i te z porównaniami dokonywanymi wcześniej. Może takie:

Kryształowa jubilatko … kończysz … „gimnazjum” z ocenami więcej niż dobrymi. Ponad stu Twoich pracowników, zatroskanych o byt swój i wspólnoty, życzy Ci abyś trwała przez wiele lat, doznając jeszcze więcej satysfakcji i życzliwości. Przede wszystkim ze strony tych, których „karmisz na co dzień”, choć oni o tym często zapominają. 

Kryształowa jubilatko…trwaj, karm i … ucz się dalej, ucz, wszak nauka to do potęgi klucz, a przed Tobą … szkoła średnia, matura (pozytywna z wszystkich przedmiotów) studia wyższe … i wtedy, już z pełnią wiedzy … kolejny jubileusz, znaczący, bo srebrny. 

Kryształowa jubilatko… wiemy też, że aby te życzenia mogły się spełnić, wszyscy, jak jeden mąż, powinniśmy do końca wspierać i Ciebie i Twoje władze, zwłaszcza przy realizacji kolejnych etapów tych prac, które mają zapewnić zakładowi bezpieczeństwo wieloletniej działalności, umożliwić mu dostęp do rynku unijnego i jej funduszy, gdy to będzie zasadne, a także doprowadzić do dalszego rozwoju jej struktur wewnętrznych i systematycznego przybliżania naszych płac do poziomu średniej w UE (do 2012 r.). Życzymy Ci także, a zatem i sobie, powodzenia w innych obszarach i pracach, decydujących o naszej przyszłości. 

Ad multos annos!

Dane kontaktowe

Zakład Pomiarowo-Badawczy Energetyki

"ENERGOPOMIAR-ELEKTRYKA" sp. z o.o.

ul. Świętokrzyska 2, 44-101 Gliwice

woj. śląskie, Polska

(+48) 32 237 66 03 (sekretariat)

(+48) 32 237 66 15 (centrala)

(+48) 32 231 08 70 (fax)

Nasze wyróżnienia

gazela2010

gazela2009

gazela2008

 

© 2019 Energopomiar-Elektryka sp. z o.o.